+48 690 891 238

+48 690 891 238

alexterr11

alterod65@gmail.com

Komputer, dzieci i my

 Komputer, dzieci i my Urodziłem się 50 lat temu i należę do pokolenia, które wielu ze współczesnych rzeczy i zjawisk nawet nie mogło sobie wyobrazić. Mając 27 lat otworzyłem przedsiębiorstwo, a zatrudniony księgowy (naprawdę profesjonalny i posiadający odpowiedni staż) przyszedł z własnym liczydłem, naprawdę sporym, z drewnianymi kostkami. Wtedy - w 1992 roku - to była norma.
Dziś wszelkie opowieści i wspomnienia tego okresu powodują uśmiech i trochę smutku. To historia mojego życia i rozwoju zawodowego. Minęły lata, urodziły się i dorosły nasze dzieci. Bardzo dużo się zmieniło w życiu każdego z nas. Współczesna technika i sposoby łączności tak odważnie, zdecydowanie weszły do codziennego użytku, że nie wyobrażamy sobie bez nich życia. Naukowcy zarejestrowali również pewną fobię, która występuje w przypadku, jeżeli człowiek zapomni zabrać z domu telefonu.
Strach, zagubienie, poczucie zagrożenia i słabości występują w zachowaniu takiej osoby. Oto czego dożyliśmy! Życie w dzisiejszych czasach jest dynamiczne, szybkie, pełne nowych (i nie zawsze potrzebnych i przydatnych) informacji. Trzeba być "w temacie", "na fali", "na czasie", w przeciwnym razie możesz nie zdążyć, nie istnieć, nie być obecny. Szybkość, dynamika, uczestnictwo "we wszystkim i wszędzie" stanowią realia naszego życia. Jest to szczególnie zauważalne w większych miastach.
W takich właśnie realiach zakładamy rodziny, rodzimy i wychowujemy dzieci. I znowu trzeba zdążyć przybiec – wybiec, zarobić – wydać, pracować – odpoczywać... Listę można by jeszcze znacząco wydłużyć. W jaki sposób dorastają nasze dzieci? W co wierzą? O czym marzą? Czego się boją? Z kim się przyjaźnią? Co im nie pasuje? Jakich mają idoli? Czy często my, dorośli, zadajemy sobie takie pytania? Jesteśmy przecież "w temacie", "na fali", "na czasie"! Nie mamy czasu na drobiazgi! Jesteśmy poważnymi ludźmi! Żyjemy jak dorośli! Oczywiście.
A nasze dzieci rosną, kształtują swoje "ja", dorastają. Żyją. Żyją swoim życiem. Jakie miejsce zajmujemy w ich życiu? Jaka jest nasza wartość i autorytet w ich oczach? Dobre pytanie! Mogę z przekonaniem powiedzieć, że w życiu współczesnego dziecka komputer zajmuje ważne miejsce.
To dobrze? I tak, i nie. To dobrze, jeżeli twoje dziecko zna się na technologii! Sam często zwracam się z prośbą do swoich dzieci, aby pokazały mi jaki przycisk nacisnąć. Przecież dorastałem w czasach drewnianych liczydeł!
Kompetentny, współczesny człowiek powinien znać się na komputerach, gadżetach, smartfonach. I jeżeli ta kompetencja ułatwia mu wszechstronny rozwój oraz osiąganie wyznaczonych celów – to świetnie! Z drugiej strony, jeżeli technologia pochłonęła dziecko, uzależniła i oddaliła do realnego życia, jest to nieszczęście i problem!
Cisza w pokoju dziecięcym jest przez wielu rodziców (szczególnie po całym dniu w pracy) odbierana jako dobrodziejstwo: nie przeszkadza i świetnie. Znaczy, że coś robi - tak myślą. W rzeczywistości jednak, ten model wzajemnych relacji może doprowadzić do ogromnego rozczarowania i problemów. Im mniej żywego i naturalnego kontaktu w rodzinach, rozmów od serca, tym więcej szans na pogrążenie się w swoim wirtualnym świecie, w którym po naciśnięciu jednego przycisku możesz "porozmawiać z przyjacielem".
Proszę rodziców o to, aby bardzo poważnie podchodzili do tematu relacji ze swoimi dziećmi! Są żywe, aktywne, pochłaniają informację, poszukują swojego miejsca w życiu. Dlatego OBECNOŚĆ w ich życiu, UCZESTNICTWO w nim, bycie AUTORYTETEM jest skraje ważną kwestią.
Kiedyś byli u mnie na wizycie tata z synem. Problemem w ich relacjach był jedyny komputer w domu i... jedna gra, którą nie umieli się między sobą podzielić. Dochodziło już do poważnych sporów i różnic zdań. Miłość, szacunek, wartość czasu, tolerancja, równość, wspólne spacery i obiady, rozpatrywanie problemów i szukanie rozwiązań – to wszystko stanowi gwarancję szczęśliwego życia w rodzinie.
Życia, w którym REALNOŚĆ jest obecna każdego dnia, które jest malowane najróżniejszymi barwami! W przypadku takich relacji, wszyscy członkowie rodziny nie uciekają do WIRTUALNEGO świata i nie zajmują w pośpiechu "miejsca przed ekranem z myszą w dłoni", cicho zamykając za sobą drzwi. Im pełniejsza REALNOŚĆ, tym mniejsze pragnienie, aby żyć wymyślonym życiem. Dziś, jak i wiele lat temu, dzieci pragną twojej miłości, uwagi, troski i zrozumienia. Dlatego interesuj się życiem swoich bliskich! W odpowiedniej chwili restartuj komputer w swojej głowie! Twórz "sieci społecznościowe" w ramach rodziny! Aby uniknąć "zawieszenia" waszych relacji! Z tego powodu, że "naprawa" relacji międzyludzkich bywa o wiele trudniejsza niż w przypadku techniki.

Komentarza