+48 690 891 238

+48 690 891 238

alexterr11

alterod65@gmail.com

O przedsiębiorczości i klasie średniej w Polsce.

 O przedsiębiorczości i klasie średniej w Polsce. Wczorajszy dzień był zwykłą sobotą: wszyscy w domu, żadnej krzątaniny i pośpiechu, standardowe czynności. Nasze plany na ten dzień wyglądały następująco: żona i córka – wizyta u fryzjera, a ja zamierzałem zmienić "obuwie" mojego samochodu na zimowe.
Plany jak to plany – nic specjalnego. W ciągu tych trzech godzin wszyscy mieliśmy do czynienia z ludźmi pracującymi w sektorze prywatnym, przedsiębiorcami, prywaciarzami, dyrektorem swojej niewielkiej działalności lub, jak się teraz modnie mówi - biznesu. W Polsce, podobnie jak w wielu krajach Europy, naturalnym i zrozumiałym jest prowadzenie własnej działalności. Ogromna liczba przedsiębiorców w całym kraju zajmuje się sprzedażą, przewozem, produkcją, nauczaniem, szyciem, opieką nad dziećmi i osobami starszymi. Jednym słowem – pracują i nie zawracają głowy państwu.
I co najciekawsze, państwo nie zawraca głowy osobie, która jest przedsiębiorcą. Jak to rozumieć? – zapytasz. A w bardzo prosty sposób. Człowiek, który zajmuje się prywatną działalnością w Europie jest DOBRY i wykazuje INICJATYWĘ – to zasada fundamentalna! Podam przykład z wczorajszego dnia.
Salon fryzjerski. Trafiają tam dwie nowe osoby – żona i córka. Uśmiech na twarzy personelu gości podczas całej ich wizyty. Szczegółowy dobór farb, przyborów, stylu, a nawet... szybkości ścinania włosów. Szacunek do opinii klienta i czasu, poświęconego na wizytę w salonie. Nieskrywane życzenie, aby wróciły kolejnym razem i zostały ich stałymi klientami.
W tym czasie, kiedy moje dziewczyny stawały się jeszcze piękniejsze, ja zająłem się samochodem. Podjechałam do niewielkiego serwisu i oświadczyłem, jaki mam plan: zakup opon zimowych i wymiana. Od razu usłyszałem: "Herbata, kawa?" Standardowe pytanie, które zadaje się w Polsce, kiedy ktoś cieszy się z twojej wizyty i nie chce cię tak łatwo wypuścić. Siedząc wygodnie w fotelu w gabinecie kierownika serwisu i pijąc aromatyczną kawę, zaczęliśmy wybierać opcję wymiany opon. Oczywiście byłem przygotowany pod względem cen (sprawdziłem w Internecie) i nie brałem pod uwagę żadnej możliwości typu "nawijanie makaronu na uszy". Zaproponowano mi średnią cenę rynkową, co nie wywołało we mnie żadnych emocji. Dziękując za kawę i za poświęcony czas chciałem się trochę przejść i zastanowić, czy aby nie potrzebuję samochodu na dziś. Jakby czytając w moich myślach, właściciel serwisu powiedział: "To jeszcze nie wszystko! Biorąc pod uwagę, że jest pan u mnie po raz pierwszy, bardzo bym chciał, aby został pan moim klientem. PROSZĘ przyjąć moją ofertę: otrzyma pan 15% zniżki, opony wymienimy OD RĘKI... gratis dorzucamy pełne mycie samochodu!" Kto by odmówił? Oczywiście się zgodziłem.
Podczas swoich szkoleń bardzo dużo uwagi poświęcam "ZASADZIE ZŁOTEGO %". Ma to miejsce, kiedy oferta usługi lub towaru chociaż o 1% przewyższa twoje wyobrażenia lub oczekiwania względem tego towaru lub usługi. Dlatego nazywam ten procent złotym.
Tego dnia w trzech różnych miejscach zasada zadziałała w 100%. Wszyscy z tego korzystają! Po otrzymaniu ogromnych dawek nastroju w różnych miejscach, znów byliśmy razem. Uśmiechy na twarzach, ekscytacja, i to wszystko o godzinie 12 w południe! Ale to jeszcze nie wszystko!
Przechodząc obok "Cukierni", niewielkiego sklepu z bardzo dużym wyborem ciast, tortów, słodyczy, zdecydowaliśmy wejść do środka. Dostrzegając nasza zainteresowanie, aby kupić "coś na świąteczny stół" właścicielka zapytała: "Herbata, kawa?" To jakiś kod, hasło, hipnoza – zostań, nie wychodź, bądź moim klientem, cieszę się, że przyszedłeś. A w sumie to tylko dwa słowa herbata - kawa. Po wyrażeniu naszej zgody, aby rozważyć zakup, zaproponowano nam "sto dwie opcje": z rodzynkami lub bez, krem w całości lub tylko z prawej strony, słodkie czy trochę mniej. Opcje wysypywały się niczym z rogu obfitości i zaczęliśmy łapać się na myśli, że cała to uczynność jest NATURALNA i DOBROWOLNA!
I podoba nam się TO! Dogadaliśmy się, CO i KIEDY zostanie DLA NAS upieczone i dostarczone. Po usłyszeniu słów wdzięczności za to, że przyszliśmy właśnie do niej do "Cukierni" wyszliśmy na zewnątrz. Zegar pokazywał dopiero godzinę 13. Ile udało się zrobić i ile pozytywnych rzeczy! Świetnie! Mieliśmy w ten sobotni poranek do czynienia z prostymi, pracowitymi ludźmi, którzy kochają to, co robią. To widać.
Żadnej bieganiny, popisywania się, uprzedzeń, oszustwa, chamstwa. To ludzie uczciwie zarabiający na chleb i utrzymujący z tego swoje dzieci. Przedsiębiorcy, klasa średnia to ci ludzie, którzy otwierają SWOJĄ piekarnię o 6 rano z ogromnym wyborem wypieków i z uśmiechem sprzedają to wszystko przez cały dzień. Ci, którzy CHCĄ abym przyszedł jeszcze raz do ich autoserwisu i opowiadał innym, jak jest tam dobrze. To ci, którzy BIEGNĄ do sąsiedniego sklepu po farbę do włosów, bo ta, którą posiada nie pasuje TEJ klientce. Wszyscy są nastawieni na rezultat, są zaabsorbowani działalnością, SWOJĄ działalnością. Podpisują się pod tym swoim imieniem, własną reputacją. To takie ważne! Wychodzą oni z inicjatywą i są z miejsca zdolni do podejmowania decyzji, nie odchodząc od kasy. W przypadku prywatnej działalności bywa to decydującym czynnikiem.
Nikt nie musi szukać kierownika, pytać o pozwolenie. A ten musi jeszcze znaleźć czas, aby zająć się "twoim problemem". Znajoma sytuacja? Wiele musimy się jeszcze uczyć i zapożyczać od innych. Być pomocnym nie znaczy być parobkiem. To dwie różne rzeczy. Pracować i zarabiać, rozwijać się i doskonalić – to dla człowieka norma. Umiejętność sprzedawania swoich usług, towaru, doświadczenia – trzeba tego CHCIEĆ i POTRAFIĆ.
Spotkaliśmy się ze zwykłymi ludźmi, z przedsiębiorcami i otrzymaliśmy usługi wysokiej jakości i świetny nastrój! Kiedy nie jesteśmy tłumieni przez państwo, a urzędnicy nie włażą nam do kieszeni, kiedy strażak i organ podatkowy nie pała do nas "z zasady" nienawiścią, to przedsiębiorca rozwija się w swojej branży, chce pracować i zostać w kraju, nie musi stawiać się przed tymi, którzy dzierżą władzę i rozwiązywać "spornych kwestii".
Po prostu żyje, zajmuje się swoją działalnością i sprawia, że życie innych staje się bardziej komfortowe i miłe. Jednocześnie uczciwie zarabiając, budując domy, kupując samochody, podróżując! I wszystko to KLASA ŚREDNIA!

Komentarza